Aleksander Zelwerowicz to niekwestionowana legenda polskiego teatru. Zachwycano się jego rolami komediowymi jak i dramatycznymi. Dzięki niemu powstała warszawska uczelnia kształcąca aktorów i reżyserów – dziś, nosi oczywiście jego imię. Swoje pierwsze artystyczne inspiracje oraz pasję do sztuki wyniósł z rodzinnego Lublina.
Wolny duch teatru – początki drogi lubelskiego artysty
Aleksander Zelwerowicz urodził w 1877 roku w Lublinie na Starym Mieście. Na chrzcie rodzice nadali mu imiona Aleksander, Gustaw – co miało mieć wydźwięk patriotyczny – ojciec był powstańcem styczniowym. Aleksander nie był najgrzeczniejszym dzieckiem – wagarował i bywał w teatrach ogródkowych, co było uważane w tamtym okresie za nieobyczajne, przez co wydalono go z szóstej klasy. Po maturze, studiował w Wyższej Szkole Handlowej, w tym samym czasie uczył się dykcji i deklamacji przy Warszawskim Towarzystwie Muzycznym. W Genewie na kontynuował rozwijanie swojej aktorskiej pasji studiach społecznych, co w znacznym stopniu odciągało go od nauki. W głębi czuł z czym powinien wiązać swoją przyszłość.
Droga aktora – setki zagranych postaci i sympatia publiczności
Zadebiutował jako aktor w łódzkim Teatrze Wiktoria. Po rocznym sezonie przeniósł się do miejskiego teatru w Krakowie – grał tu w komediach, budował charakterystyczne postacie. Cieszył się sympatią wśród kolegów, którzy nazywali go Zelwer, jednocześnie miał wśród nich duży autorytet. Publiczność go pokochała, a on zaczął odkrywać swój zawód w praktyce. Zagrał pond 800 postaci – do najważniejszych zaliczano te w Dziadach czy Nocy Listopadowej. Swoje kreacje aktorskie traktował bardzo poważnie. Zależało mu na dogłębnym zrozumieniu ludzi, których grał, aby dostarczyć widzom jak najwyższą jakość doświadczanych przedstawień.
Pedagog, altruista i patriota – prawdziwy „przyjaciel człowieka”
Zelwerowicz był wybitnym aktorem, reżyserem i pedagogiem. Współtworzył i prowadził szkoły teatralne, kształcąc wiele pokoleń aktorów. Jego praca miała ogromny wpływ na rozwój polskiego teatru, dlatego na jego cześć uczelni nadano imię jako patrona – Akademia Teatralna im. A. Zelwerowicza.
Ci, którzy go znali, opisywali go jako samotnika, introwertyka o wielkim sercu. Jednak jako pedagog słynął z tego, że wymagał prawdziwego zaangażowania od studentów. Na swoich uczniach dokonywał głębokich analiz psychologicznych, często nie szczędząc im gorzkich, uświadamiających słów. Wymagał perfekcji i dyscypliny.
Miał trzy małżeństwa, z pierwszego dwoje dzieci. Jego córka poszła w ślady ojca, syn został żeglarzem. Podczas I wojny światowej odmówił grania. Wrogowie wiedzieli jaki posiadał autorytet. Wywierano na nim presje różnymi metodami, jednak on nigdy nie się nie ugiął. Zatrudniał się w pracach niezwiązanych ze sztuką.
Określał siebie sam jako przyjaciela człowieka, zdecydował się na poratowanie najbardziej zagrożonym podczas wojny. Pomagał osobom żydowskiego pochodzenia. Wraz z córką, ryzykował dużo, aby udzielań im schronienia i wsparcia. Po wojnie dopadła go choroba związana z niedowładem nóg. Od 1947 roku występował w Teatrze Polskim już do końca swoich dni. Cieszył się tam uznaniem i aplauzem teatralnej publiczności.
Aleksander Zelwerowicz zmarł w 1955 rok, a jego życie było naznaczone wieloma pięknymi jak i trudnymi doświadczeniami. Odznaczenie Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata odebrała córka, już po jego śmierci. Na kartach historii zapisał się jako wielki pedagog i aktor, człowiek o wielkim sercu, altruista wierny swoim zasadom.









